piątek, 15 lipca 2016

Rodzice - Dziadkowie Klary:)))

Długo nie pisałam...
Chciałam opisać bardzo ważny dla mnie "problem" właśnie nie wiem czy można nazwać go problemem.
Urodziłam córeczkę i przez pierwszy miesiąc mieszkałam u swoich rodziców.
Wszystko chciałam sama...sama...sama.
Nie chciałam pomocy mojej mamy ani taty,a mój P. szykował dla nas mieszkanie wiec też za dużo go nie było przez ten pierwszy miesiąc. Jednak to był mój duży błąd.
Postanowiłam, że księżniczka nie będzie kąpana codziennie tylko co drugi dzień. Uważam, że to jest indywidualna sprawa rodzica. Przyszedł pierwszy dzień kąpieli Klary w domu oczywiście naszykowałam sobie wszystko wzięłam malutką i wykąpałam płakała okropnie, ale ja byłam wytrwała. Moja mama była bardzo zdziwiona, kiedy powiedziałam jej, że Klara jest po kąpieli, ale nic nie powiedziała. Tak samo było ze spacerami, ubierałam malutką i wychodziłam nie pytałam się kogoś, czy ma ochotę na spacer z Klarką. Wieczorem karmiłam, kładłam spać malutką i dopiero jak zasnęła kąpałam się ja i szykowałam się do spania mimo, że moja mama nie raz mówiła, żebym się spokojnie wykąpała a ona uśpi Klarę. Tak dopiero po dwóch tygodniach zrozumiałam, że oni też chcieli by się nią troszkę nacieszyć. Więc zaprosiłam ich do kąpieli wnuczki byli wniebowzięci.
Polewali ją wodą, gadali do niej śmiali się jak dzieci. Jednak dziadkowie całkiem inaczej podchodzą do wnuków niż do swoich dzieci. Jak zmieniłam moje podejście moi rodzice rozkwitli jakby przechodzili drugą młodość. Ciesze się, że ich mam i zawsze mogę na nich liczyć.
Myślę, że niejedna z nas miała takie problemy...
Piszcie jakie Miałyście przygody z dziadkami:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz